Zobaczcie, jak kończy się spontaniczny pomysł zabrania mnie nad włoskie jezioro Como w celu zrobienia kilu zdjęć na pamiątkę. Jest połowa września, oni przeszło dwa miesiące po ślubie, ja w szczycie sezonu … szybka decyzja – Jedziemy ! Nie sposób nie wspomnieć że zawsze marzyłem o tym aby któraś z moich par dała się namówić na tą cudowną lokację. Nieprawdopodobny miks gór, wody, przepięknej floty i niesamowitej architektury. Magda i Dominik, spontanicznie, zrelaksowani i z nieznikającym uśmiechem na ich twarzach. Sesja i cały pobyt to była dla nas prawdziwa frajda i niesamowity czas zabawy, a jak łatwo się domyśleć pamiątka na całe życie będzie pierwszorzędna. Madziu, Dominiku, dziękuję że spełniliście jedno z moich marzeń.