Tak sobie myślę co tak naprawdę tworzy wspomnienia, te nasze obrazy w głowie i to że zapisują się w pamięci jako to jedyne i niepowtarzalne.  Dochodzę do wniosku że zdecydowanie ludzie i ich emocje oraz uczucia są tego sprawcą. Ten czerwcowy ciepły dzień aż kipiał uczuciem, pozytywną energią i emocjami a także śmiechem i rodzinną atmosferą. Wszystko to współgrało doskonale i uzupełniało się tak jak oni, piękni i szczęśliwi, oni, jako jedno … Ania i Jurek. Zdawali się być jakby oderwani od tego co się wokół nich działo a jednocześnie oddychali tym wszystkim pełną piersią. Ja mogłem to wszystko obserwować nieco z boku a jedocześnie w samym centrum, tym właśnie są dla mnie wspomnienia z ich dnia, najważniejszego dnia. Dziękuję Aniu, dziękuję Jurku.